tam i z powrotem
Kategorie: Wszystkie | cała reszta | droga | na krechę | przez szkło | zakurzone
RSS
niedziela, 12 czerwca 2011
szafa / O.Tokarczuk

A potem mieliśmy sen. Od tej pory zawsze miewamy wspólne sny. Śniła się nam absolutna cisza, i że wszystko było w niej zawieszone jak dekoracje na wystawach sklepów, i że byliśmy w tej ciszy szczęśliwi, ponieważ byliśmy wszędzie nieobecni. 

niedziela, 29 maja 2011
genetyka, szkoła, uchodźcy i literatura

Kaja Malanowska (1974) - z wykształcenia biolożka, napisała doktorat z genetyki bakterii na University of Illinois, pracuje w 20. Społecznym Gimnazjum na Raszyńskiej w Warszawie, zajmuje się głównie uchodźcami - dziećmi z Czeczeni, Tybetu, Turcji, Gany, Ugandy i Serbii. Matka 15-letniego syna. Drobne szaleństwa dnia codziennego to jej literacki debiut.


znalezione podczas tworzenia listy porządanych książek z Polszy.

na polsko - bułgarski rozkrok, który już majaczy na horyzoncie. miało być prościej a jeszcze bardziej się pokomplikowało... czyli jak to w życiu bywa...

niedziela, 20 marca 2011
zabójca z miasta moreli / W.Szabłowski

1.

(...)

Munevver po raz pierwszy dowiaduje się, że jej mąż jest z inną kobietą

2.

Później Nazim i Munevver rozmawiają wyłącznie o poezji.

 

środa, 05 stycznia 2011
na początek

Tak naprawdę niewiele mamy do powiedzenia, jesteśmy bardzo zagubieni, nie ma specjalnego pomysłu, co dalej robić, musimy odkrywać to, co chcielibyśmy wyrazić. To oczywiście gdzieś jest, tylko trzeba to umieć wygrzebać […]. Przesłanie, message, to co chcemy wyrazić, związane jest właśnie z rewolucja naukową i komunikacyjną

/Piotr Zawojski. Nim kamera znowu ruszy. Rozmowa ze Zbigniewem Rybczyńskim/

i jeszcze to, nawet ważniejsze:

złudą jest chcieć wytworzyć w umyśle innego człowieka to, co fantazja stworzyła w naszym własnym umyśle

/Paul Valéry, Wstęp do metody Leonarda da Vinci/

kilka zdań, których warto się trzymać podczas zajęć z animacji. zaczynam w przyszłym tygodniu.

niedziela, 05 grudnia 2010
na horyzoncie

wtorek, 16 listopada 2010
druga natura

Przyzwyczajenie jest naszą drugą naturą, chyba że natura jest naszym pierwszym przyzwyczajeniem.

/z Pascala i z katalogu Transfotografii/

 

Transfotografia w gda do 19 grudnia. warto odwiedzić Łaźnię i zerknąć na fotogramy Laurenta Mayeux - najlepsze, co  w tegorocznej edycji festiwalu zaprezentowano.

 

a tu coś mojego.

 

/link poprawiony. przekierowuje, gdzie kierować powinien/

 

 

środa, 27 października 2010
dzień na tak

na TAK,

bo sprzedana fota w zielonym smoku,

bo pograjka ze śpiewem i mnóstwem tańca - trójwiejska się kręci,

bo będę miała swoją ścianę do dekoracji w otwieranym na wiosnę w Walencji hostelu /o ile Stef w ferworze przygotowań i natłoku biurokracyjno-wykończeniowym nie zapomni, że obiecał/,

bo wciąż czekam na odpowiedź z Bułgarii i jeszcze nie zwariowałam, choć napięcie trwa zbyt długo i jest to trudne

pięknie!

 

piątek, 22 października 2010
piątek

na dziś Levan Kakabadze. set Longest day jest niesamowity. bokeh jako środek espresji. piękne. i podobna wizja strony. tyle, że moja jest przedmiotem przewleklego aktu twórczego, a jego już istnije. poniedziałkowe popołudnie wolne, może się coś ruszy.

a teraz pakowanie i na Kurpie do pani Marianny. i do innych. na śpiewy, tańce i wycinanki.

i na piwo sosnowe, a jak ;)

 

wtorek, 19 października 2010
fotosynteza

Jako, że Camera lucida Barthesa z powodu 20 czystych kartek poszła sie gwizdać wśród zwrotów, na wieczór pozostał internet. Alternatywny egzemplarz do Neptunowa trafi za 2 tyg. Magiczny deadline nie tylko dla empiku. eh..

Z wykopek dzisiejszych wśród konceptualizmu: fotosynteza Krzysztofa Pruszkowskiego.




czwartek, 14 października 2010
remix - warsztaty

włącz. nie działa...  hm... zloopowałaś ciszę między utworami:]

dobrze, że kasetę odtwarza się z dwóch stron.

 

 

i poszli. każde w swoją stronę...

środa, 06 października 2010
o piciu zielonego czaja

jeśli usłyszysz od mężczyzny, którego poznałaś dwie godziny wczęśniej, że jesteś piękna, to znaczy, że musisz popracować nad parzeniem zielonej herbaty. znowu ci nie wyszła.

środa, 29 września 2010
M.Edelman

W zasadzie najważniejsze jest samo życie. A jak już jest życie, to najważniejsza jest wolność. A potem oddaje się życie za wolność. I już nie wiadomo co jest najważniejsze.

 

dzisieszy solenizant dzieli świat pomiędzy czarny i biały i sugeruje innym by działać podobnie. jak dla mnie nie ma wartości maja charakter dynamiczny. a z tymi kolorami to jak z analizą płomieniową - niby czysta próbka a zawsze świeci na żółto.

czwartek, 23 września 2010
Moja droga B, /K.Janda

(...) sen to podobno najlepszy kosmetyk, co w Twoim wypadku moja B. się nie sprawdza.

 

wspaniałe!

poniedziałek, 20 września 2010
*

i pomyślała, że po raz kolejny jest barwnym preludium dla wyłaniającej się z szarości

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 15
Nakarm glodne dziecko - wejdz na strone www.Pajacyk.pl